Dawne Laliny, zamieszkałe rodziny, ich zajęcia, zwyczaje i genealogia
Budynki i wyposażenie

Zarys historii polskiej wsi (3)




Zarys historii polskiej wsi obejmuje:  krótką historię losów chłopów w Polsce (1);  zarys historii rozwoju rolnictwa w Polsce (2);  zabudowę drewnianą i jej wyposażenie.

Chłopi w Polsce (1),         Rolnictwo w Polsce (2),       Zabudowa i wyposażenie (3)

Zabudowa i wyposażenie

Zabudowa wsi

Osadnictwo w Polsce. W początkowym okresie osadnictwo dostosowywało się do istniejących warunków terenowych i nie było przez nikogo normowane. Wsie przybierały różne kształty zależnie od miejscowych warunków, wykorzystując najdogodniejsze tereny nadrzeczne, nadjeziorne czy istniejących szlaków komunikacyjnych. Zabudowa nie była bezpośrednio związana z polami uprawnymi, pozyskiwanymi z karczunku lasów i użytkowanymi systemem przemienno - odłogowym. Szachownicowy układ gruntów w niektórych przypadkach zachował się do czasów współczesnych. Pierwsze zmiany w systemach osadniczych i kształtach wsi nastąpiły we wczesnym średniowieczu na skutek wprowadzenia tzw. prawa polskiego a później od XIII wieku prawa niemieckiego zob. chłopi w Polsce. Rozwinęły się dwa podstawowe typy wsi: niwowa na terenach nizinnych, i łanów leśnych na południowych terenach Polski.
Układ niwowy polegał na wyodrębnieniu trzech pól (niw), z których wydzielano zagony dla poszczególnych osadników, dla każdego w trzech częściach - stosownie do podstawowej ówcześnie formy uprawy zwanej trójpolówką zob. rolnictwo w Polsce.
Układ łanów leśnych (łańcuchówka) polegał z kolei na przydzielaniu łanów, prostopadle do strumienia lub drogi, poszczególnym osadnikom, na których ci stawiali własne zagrody z bezpośrednimi drogami dojazdowymi do pól.
Układ łanowy przejęły wsie rzędówki (kolonii sznurowych) powstające od XVII do końca XIX wieku na terenach nizinnej Polski. Zmiany te były związane z przechodzeniem na system czynszowy,  zniesieniem pańszczyzny, parcelacją folwarków i komasacją gruntów. Miejsce wspólnot osadniczych zajęły indywidualne gospodarstwa składające się z zagród usytuowanych na oddzielnych nadziałach ziemi.
W okolicach Lalin kolonie sznurowe wprowadzono: w Iwowem w 1845 roku, w Lalinach w 1849, w Redzyńskiem w 1855 i w Oleksiance w 1857 roku. Zabudowa była zróżnicowana. W Iwowem, Redzyńskiem i Oleksiance pozostała zabudowa dwustronna z jednostronnym dostępem do pól; w Lalinach, Chrominie czy Łopaciance przebudowano wsie na jednostronne z dwustronnym dostępem do pól, a w Budziskach przebudowano wieś na kilka mniejszych typu farmerskiego. Wszystkie te miejscowości biegną ze wschodu na zachód zgodnie z ukształtowaniem terenu.

Zabudowa w Lalinach.
Przy studni-Brandt(żuraw,krypa,bróg,drewniana cembrowinai wiadro) Zabudowa starej wsi Laliny była bardzo zwarta, gdyż na niewielkiej długości znajdowało się 36 gospodarstw - tyle numerów występuje na przełomie XVIII i XIX w. Z przekazów i map wynika, że wieś była pobudowana na dzisiejszych pustkach po obu stronach drogi, ogrodzona przed dziką zwierzyną, a do wsi były dwa wjazdy od zachodu skąd droga rozwidlała się do Chromina, Gozdu i Redzyńskiego i od wschodu droga prowadziła do Iwowego i Łopacianki. Nie ma danych o zabudowie ale na dawnych wsiach często w jednym budynku znajdowała się izba mieszkalna, alkierz i komora, chlew i obora oraz oddzielnie stodoła lub szopa zadaszona na zboże. Alkierz - szafarnia służył do przechowywania ziarna zbóż a komora do przechowywania  sprzętu i artykułów spożywczych lub mieszkał w niej komornik. Część zboża i siana składano w stogi i brogi a ziemniaki i inne okopowe kopcowano. Podłogi wykonane były z gliny. Cembrowina studni wykonana była z drewna a do wyciągania wody służyła drewniana kulka lub żuraw. Poidło (krypa) wykonane było z wyżłobionego drewnianego kloca.
W Lalinach przekazywano informację, że na starej wsi u Łodygi przy kopaniu studni wybiło nagle tak silne źródło, że w obawie przed zalaniem wsi, zawalono je dużym głazem a studnię zasypano. Po wojnie, przy ogólnym niedostatku wody w Lalinach postanowiono odkopać tę starą studnię. I rzeczywiście w miejscu wgłębienia dokopano się do starej drewnianej zrębowej cembrowiny studni, ale po jej odkopaniu nie wytrysnęło źródło, a poziom wody był taki sam jak w pobliskiej strudze i studnię zasypano.


Dawne ogrodzenieKuchnia z piecem chlebowymNową wieś Laliny wg dzisiejszej lokalizacji zaczęto budować w połowie XIX wieku. Część budynków, zapewne nowszych, przeniesiono ze starej wsi i te były takie same jak budowane na nowej wsi. W starych stodołach z sąsieka wydzielony był spichrz, w którym stały fasy na ziarno. Na nowej wsi budowano przeważnie odrębne spichrze.
Typowa zabudowa jednorodzinna to budynek mieszkalny w którym znajdowała się sień, komora, izba i alkierz. W sieni i komorze podłoga wykonana była z gliny a w izbie i alkierzu z desek. Oddzielny budynek stanowił chlew a przy nim kurnik na drób. Odrębny był także spichrz z zagrodami na zboże, budynek obory na bydło z wydzieloną ewentualnie stajnią na konia oraz stodoła a w większym gospodarstwie dwie. Przy dużym urodzaju nadwyżkę zboża składowano w sterty. Siano składowano też w stogi lub brogi. Dom, chlew, spichrz i obora zbudowane były z bali sosnowych i pokryte słomą, a stodoły z bali lub szkieletowe obijane deskami - budowano też niekiedy szopy zadaszone bez ścian. Ziemniaki i inne okopowe przechowywano w piwnicach i kopcach.
Budynek dwurodzinny składał się z dwóch alkierzy i dwóch izb, a pośrodku znajdowała się sień i wejście z dwóch stron budynku. Komora znajdowała się w budynku chlewa odgrodzona od chlewa pomieszczeniem drewutni.

Piwnica W izbie znajdowała się kuchnia lepiona z gliny, później kaflowa, a nad kuchnia piec chlebowy i u góry okap (kapa). Naprzeciw kuchni na ścianie były półki na naczynia, w kącie - pojemnik na odpady (pomyje). Na środku stał stół a przy ścianach łóżka i kufer, w którym przechowywano świąteczne ubrania. Alkierz stanowił przeważnie sypialnię dla dzieci lub dziadków. W komorze przechowywano różne zapasy zaś w sieni podręczny sprzęt oraz przyrządzano w zimie karmę dla świń i drobiu.
W chlewach były zagrody na świnie i koryta do zadawania karmy wykonywane najpierw z drążonych kloców drewna a potem z desek.
Stodoła składała się z dwóch sąsieków a pośrodku było klepisko wykonane z gliny, na którym dokonywano omłotów i czyszczenia zboża. Zamknięciem były wierzeje, wykonane z desek, osadzone w podwalinie i belce za pomocą drewnianych czopów.
Studnie były zbudowane z betonowych kręgów. Początkowo wodę wyciągano przy pomocy żurawia, który następnie zastąpiono kołowrotem.


Budownictwo drewniane na wsi.

Chata, chałupa. Na terenach Polski stałe domostwa pojawiły się w czwartym tysiącleciu p.n.e. (neolit). Początkowo były to ziemianki kryte gałęziami i nawozem, później weszły chaty okrągłe plecione z chrustu i oblepiane z dwóch stron gliną - glinianki kryte słomą, nad wodami trzciną, a na terenach stepowych darnią. Pośrodku takiej lepianki było palenisko wyłożone kamieniami. Kiedy zaczęto stosować krokwie chaty przybrały kształt czworoboku. Początkowo krokwie oparte były na ziemi, później budowano ściany na pół człowieka z gliny lub okrąglaków mocowanych do narożnych słupów. Ściany drewniane pełne łączone węgłami upowszechniły się dopiero we wczesnym średniowieczu. Początkowo ściany wykonywano z okrąglaków, a szpary między nimi utykano mchem i zalepiano gliną a niekiedy żywicą, później budowano z pni ciosanych, a następnie z  bali otrzymywanych przez przecieranie pni piłami (trakami).
Okrąglaki czy bale wiązano na rogach węgłami. Przy okrąglakach były to zagłębienia półokrągłe, natomiast przy kanciakach najpopularniejszy był "rybi ogon" ale stosowano również węgły "na nakładkę", "na obłap",  "na zamek". Przy łączeniach ścian stosowano również słupy i system sumikowy.


Budowę domu rozpoczynano od podwalin (przyciesie) zwykle dębowych układanych na ziemi ale częściej na kamieniach. Na podwalinach wznoszone były ściany (zrąb) zwykle z drzewa sosnowego ale zdrowego " żyjącego", uschnięte mogło być stosowane do innych budynków. Później, gdy zaczęto stosować podłogi, na podwalinach układano poprzecznie legary, do których przybijano deski podłogi. Ściany wykonywano początkowo z okrąglaków, później z pni ciosanych w kwadrat albo rozpiłowanych na dwoje zwane półcizną,  płaską stroną skierowanymi do wewnątrz. Ściany układane z nieparzystej ilości pni wieńczyła belka (murłat, płatew), na której leżały belki a na nich powała z desek lub okrąglaków. Wzdłuż przez środek chałupy pod belkami (stragarzami) przechodziła grubsza belka zwana siostrzanem lub podciągiem. Na powale (pułapie) była polepa czyli glina wymieszana ze słomą. Końce belek (stragarzy) wystawały na zewnątrz ścian i na ich końcach leżała druga płatew zwana ocapem i na niej stawiany był dach.
Dach. Na ocapie stawiane były krokwie w trójkąt wiązane, w połowie wysokości złączone bontem (bantem,jętką) a na dole przymocowane kołkami do płatwy. Przestrzeń między ocapem a powałą pokryta była tarcicami i tworzyła okap. Do krokwi przybijano łaty, a do nich przytwierdzano poszycie (strzechę). Strzechy wykonywano:
- z luźnej słomy (dekowanie) i wtedy na słomie, w celu jej umocowania, na łatach kładziono tyczki zwane dekówką;
- ze snopków (wykrętaków) przywiązywanych do łat;
- z dranicy (dartego drewna) przytwierdzanego do łat drewnianymi ćwiekami.
Zakończenie (grzbiet) dachu stanowiła kalenica wykonana ze słomy lub perzu przyciśnięta kozłami (koźlinami) tj. zbitymi na krzyż żerdkami. W bokach strzechy bywał jeden lub dwa dymniki.
Główne typy dachów przedstawiają poniższe ilustracje. Typ 1. przedstawia najstarszy kształt zbliżony do brogowego, kalenica była bardzo krótka "z otworami do wyjścia dymu i wpuszczania światła". Z wydłużaniem się chaty zmieniał się również kształt dachu typ 2. Typ 3 przedstawia szczyt łamany - dół ze strzechy pochyłej i górę ze ścianki pionowej z małym otworem. Typ 4. przedstawia " dach łamany pruski " XVIII wiek, gdzie na strychu można było urządzić izdebkę. Typ 5. stosowano już na nowszych chatach. W XIX wieku zanikł typ 1,2 i 3 natomiast upowszechnił się typ 4 i 5.



Dom w Lalinach - Mariana SabakaDom w Lalinach - Piotra Świątka.Dom w Lalinach - Ludwika Sabaka.

Konstrukcja ciesielska dachu zwana jest wiązaniem dachowym lub więźbą dachową. Podstawowym elementem wiązania dachowego jest wiązar dachowy. Na dawnych chatach stosowano wiązary składające się z dwóch krokwi, a najczęściej z dwóch krokwi i jętki (bontu) całość w kształcie litery A. Wiązary krokwiowe i jętkowe należą do rozporowych. Na większych budowlach jak kościoły stosowano wiązania płatwiowe. Krokwie w nich opierają się na płatwiach tj. belkach biegnących wzdłuż dachu i spoczywających na słupach ustawionych na stropie lub na płatwiach stropowych.
Poniżej przedstawiono więźbę jętkową, płatwiową, widok poprzeczny i ukośny więźby dachu na kościele jasnogórskim z 1692 roku oraz więźbę dworu.

Wiazanie dachowe jętkowe ( z bontem) Więźba dachowa płatwiowo-kleszczowa Poprzeczny widok wiązania dachowego 
kościoła jasnogórskiego z 1692 roku.Ukośny widok wiązania dachowego kościoła jasnogórskiego z 1692 roku

Drzwi na biegunach osadzonych w podwalinie i kunie.Drzwi wykonywano z desek ciosanych, dartych a później z tarcicy, przybitych do poprzecznych łat i osadzonych w futrynach.
"Miejsce zawias u drzwi chałup, chlewów, komór itp. zastępuje biegun czyli czop obracający się u dołu w piętce tj. dołku wyrobionym w podwalinie, progu lub umyślnie wkopanym pieńku a u góry czyli wierzchu drzwi w kunie". Klamki były drewniane a później metalowe, natomiast zamknięciem od wewnątrz była  drewniana zasuwa ( rygiel ).
W Krótkiej nauce budownictwa wydanej w 1659 r. autor mówi: "Do drzwi zaś ta jest generalna (reguła), aby do izby zawsze były szerokie. żeby dwie osobie wespół wcześnie wniść mogły. Wysokość zaś aby osoba była najwyższa, nie schylając się weszła. Miara tedy pospolita wszerz łokci dwa i ćwierć, wzwyż łokci półczwarta."
Okna początkowo stanowiły otwory w ścianie zasłaniane deszczółkami przez które przechodziło jaśniejsze światło, zasłaniano je również błonami wykonanymi z pęcherzy zwierząt a także z papieru nasączanego tłuszczem. W późniejszym okresie w powszechnym stosowaniu szczególnie na wsi były szybki okrągłe osadzane w ołowiu. W XVIII w. wynaleziono kit i szyby osadzano w listewki drewniane uszczelniane kitem. Kit angielski sporządzano z wosku zmieszanego z żywicą, natomiast we Włoszech sporządzano kit "z wapna nie gaszonego z białkiem rozbitego. Ale on nie jest tak dobry jak Angielski."  W późniejszym okresie  przyjęły się powszechnie okna dwuczęściowe o sześciu szybach z tym że długi czas stosowano okna pojedyncze.

Opisy kurnych i starych chat. Chaty długo nie posiadały kominów i nazywano je kurnymi chatami albo dymnymi  od "kur" co po rusku znaczyło dym. Kurną chatę opisuje min. Kraszewski.
Kurna chata "W izbie piec z przedniej części otwarty, służy do gotowania potraw; w tylnej sklepiony z zasuwką do pieczenia chleba, a po zatkaniu do ogrzania izby; przy nim najulubieńsze siedzenie na ławie kobiet, starców i dzieci, na nim ostatnich spoczynek i łoże, jeśli nie miękkie, ciepłe przynajmniej. Dym z pieca wybucha, i rozsuwa się po całej izbie w rzadszą od spodu, w gęstą od wierzchu kolumnę, wygryza oczy nienawykłym osobliwie, przypadkowo tam wchodzącym, czerni i pokostem żywicznym wewnątrz pociąga ściany, wypada zwierzchnim dachu otworem przez pułap, który zatykają szczelnie, Typowa jednoizbowa chata 
mazowiecko-podlaska chłopów i szlachty gdy z resztą pozostałego dymu snadniej wysiedzieć można. Jeśli nie pali się w piecu, oświecają izbę łuczywem w długie wstęgi struganym, którego koniec jeden zapaliwszy, drugi w szparę ściany wtykają."

Kurne chaty zanikły dopiero w drugiej połowie XIX wieku, głównie w wyniku wspomnianej wcześniej przebudowy wiosek, choć nie znajdowało to powszechnego zrozumienia.
Klementyna Tańska w "Listach z podróży" (rok 1824) jadąc z Kielc w krakowskie pisze: "Prawie nigdzie nie widziałam kominów; wszędzie dym napełnia izbę całą i wychodzi jak może okopconym dachem, drzwiami, oknem. Ciemnota (oczu) jest też tu kalectwem bardzo pospolitym, osobliwie ta, którą kurzą ślepotą zowią; dotknięte nią osoby, nic nie widzą skoro słońce zajdzie; ale przykład jednych nic drugich nie uczy. Owszem, takie mają w dymie upodobanie, że kiedy który właściciel w nowym domostwie komin murowany im postawi, zatykają najszczelniej otwór, żeby koniecznie dym ulubiony rozchodził się po izbie i ciepło wraz z nim nie uciekało " Tak ojcowie nasi żyli - mówią - tak my urodzili się i wyrośli, a dobrze jest i było".
Z. Gloger podróżując w 1872 roku doliną Niemna w Birsztanach powiat Trocki nocował u " szlachcica polskiego", który "miał dom rozdzielony sienią na dwie połowy: białą i czarną. Biała obejmująca dwa schludne pokoje była przeznaczona na wynajem latem dla kuracjuszów przybywających do wód miejscowych. W drugiej połowie, czarnej czyli kurnej, pełnej dymu, mieszkała wcale zamożna rodzina gospodarza, chodząc pochyło pod unoszącą się w izbie grubą gęstą warstwą dymu z urządzonego na jej środku ogniska. Zapytani przezemnie iż zapewne gdy nie mają letnich gości, mieszkają w białej połowie domu zaprzeczyli energicznie... i odrzekli: " dobrze tak było ojcom naszym i nam również, bo dym zabezpiecza nas od niezdrowego powietrza i zarazy...".

Plany starych chat jednoizbowych przedstawiają poniższe ilustracje. Plan chaty z połowy XIX wieku jest zbieżny z chatami budowanymi we wsi Laliny po przeniesieniu na nowe siedlisko.

Plan starej chaty jednoizbowej.Plan chaty jednoizbowej z połowy XIX wieku.

Przy chatach od strony ulicy znajdował się ogródek "pod okienkiem ogródek na rozsadę oraz chodowane przez dziewczęta kwiaty i zioła jak naprzykład: róże, barwinek, lawendę, maronę, rutę, józefek, szałwię, miętę, piołun i macierzankę." W innym miejscu podają, że: " pod okienkiem rosną kwiatki, najczęściej: malwy i żółte nagietki, chróścianym płotkiem ogrodzone."

" U zamożniejszych Kurpiów znajdujemy kapliczki oszklone w których umieszczona jest rzeźba, przedstawiająca Chrystusa siedzącego na sądzie z berłem w ręku, robota wiejskich rzeźbiarzy zwanych  bogorobami."
Wyposażenie  i wygląd wewnętrzny starych chat ilustrują przytoczone poniżej opisy.
W. Zapałowski (Tygod.Ilustr.) opis chaty zamożnego włościanina: " Domek niewielki drewniany, z jedną dużą izbą, o jednym okienku i z komorą. Do izby, przez sień, gdzie ma pomieszczenie trzoda chlewna, przez niskie drzwi wchodzimy. Komin, piec chlebowy ("szabaśnik") i cyganek czyli piec ogrzewalny, dwa łóżka zasłane pod pułap pierzynami i poduszkami, stół pod oknem, kilka stołków i ławek i jeszcze "polica" szafiasta na kuchenne naczynia, skrzynka na bieliznę, a do tego ściany od dołu do góry pozawieszane obrazami roboty częstochowskiej, uzupełniają bogactwo i umeblowanie chaty. Na siostrzanie, który podpiera belki, rozłożone: sierpy; zawieszone kosy i zasuszone zioła, których używa się na różne leki, tak dla ludzi jak i dla bydła".
O byłem woj. sieradzkim w notach r.1851 autor powiada: "Chłopek siedział w chałupie słomą krytej, o kominie z drągów wałami gliny grubo pooblepianym, jedną tylko izbę z całą swoją familją zajmując, gdzie przypiecek lub zapiecek dzieci głównym schronieniem były; glina ubita zastępowała tu podłogę; szybę sześcienną w ołów obsadzoną gdy mu kura lub dziecko wybiły, zaprawiano deszczółkami. Sprzętami jego są: liczne obrazki świętych na ścianach poprzylepiane, ławka, półki z miskami, garnkami i drewnianemi łyżkami, niekiedy stół, skrzynka na przyodziewek i warsztat do robienia płótna. Nie zna on świecy ani lampy; łuczywo ze smolnych pieńków na kominie zapalone zastępuje ich miejsce. Krowa, trzoda lub cielę wspólnie czasem z nim goszczą, lub przynajmniej w komorze; różnej maści króliki skaczą po izbie, a przestraszone kryją się po norach pod łóżkiem; rozmnożone zaś służą mu na pożywienie".
Kornel Kozłowski w opisie ludu mazowieckiego w okolicach Czerska w 1867 roku powiada, że "Wchodząc do sieni domu, po jednej stronie jest mieszkanie ludzi, po drugiej bydląt, zwłaszcza krowy, świnki lub wieprzka". W izbie na ścianach zauważa min. "kilka częstochowskich obrazków, palma z Kwietnej Niedzieli, tudzież wianki z czasu Bożego Ciała, mające swoje lekarskie, zwłaszcza dla dobytku, przeznaczenie. Za izbą jest komora bez okna, tylko z wyciętą dziurą zamykaną dopasowanym kawałkiem bala obracającego się na osadzonym wewnątrz ściany teblu t. j. czopie. W niej przechowują odzież, płótno, przędziwo, zboże, beczkę z kwaszoną kapustą i pieniądze w garnuszku w kącie piaskiem przygrzebane (dla zabezpieczenia przed ogniem i złodziejem), tam też sypiają dorosłe dziewczęta". " Tuż za chałupą pod oknem, znajduje się piwniczka zwana dołem obsypana ziemią, na warzywo i kartofle, w pewnem zaś oddaleniu od chałupy zakończa podwórko stodoła i obórka.

Powrót do strony głównej

   Uwagi oraz dodatkowe informacje i materiały najlepiej przesyłać bezpśrednio na adres: ksabak@op.pl

   Mapa witryny zawierająca łącza do stron tekstowych