Dawne Laliny, zamieszkałe rodziny, ich zajęcia, zwyczaje i genealogia
Domowe zajęcia i stosowane narzędzia

Domowe zajęcia i stosowane narzędzia




Na tej stronie staram się omówić czynności wykonywane w życiu codziennym mieszkańców Lalin i narzędzia jakimi się przy tym posługiwano. Omawiane tu domowe zajęcia nie dotyczą czynności związanych z uprawami, hodowlą, przetwórstwem czy zwyczajami i obrzędami omawianymi na odrębnych stronach.

Podstawową czynnością domową było przygotowanie posiłku. Na stronach o uprawach i hodowli omówiono wytwarzanie produktów spożywczych. Tu tylko należy przypomnieć, że dawniej wieś była samowystarczalna, a w związku z tym należało uprawiać wszystko co było do życia potrzebne. Uprawiano więc żyto na chleb, pszenicę na ciasta, które wypiekano jednak odświętnie. Z prosa wyrabiano kaszę jaglaną, a z gryki - gryczaną. Z jęczmienia wyrabiano kaszę jęczmienną i perlak. Wymienione zboża oraz ziemniaki, kapusta i mleko z jego przetworami były podstawą wyżywienia na wsi. Dodatkowo jeszcze z siemienia tłoczono olej, który zastępował tłuszcze zwierzęce na okres adwentu i postu. Ponieważ mięso i wędliny były obecne tylko przy większych świętach i w okresie ciężkich prac polowych, zarówno śniadania, obiad jak i kolacja były głównie posiłkami gotowanymi. W okresie żniw spożywano na polu dodatkowo pośniadanki i podwieczorki, zresztą również obiady donoszono niekiedy na pole, gdy pracowano daleko ode wsi.
Posiłki gotowano na kuchniach, początkowo glinianych, później zastępowanych kaflowymi. Zob. zabudowa i wyposażenie. Pod kuchnią palono drwami i pociętymi gałęziami. Jako opału używano głównie olchy, która rosła przy Patoku i Rydni. Intensywność grzania gotowanej potrawy regulowano większym lub mniejszym zagłębianiem garnka w palenisko poprzez ujmowanie lub dodawanie fajerek, a do ich przenoszenia jak i poruszania drew w palenisku służył pogrzebacz. Popiół z popielnika wybierano i przechowywano do wytwarzania ługu stosowanego przy praniu, co omówiono niżej.

Nosidło do przenoszenia wiader z wodą. Płyta kuchenna z fajerkami i pogrzebaczemfajerki Garnek żeliwny PogrzebaczeDrewniane kuchenne przyboryTasak Siekacz Moździerz drewniany Młynki kuchenne - różne typy Młynek kuchenny z przekładnią śrubowąMikser ręczny Sita do przesiewania mąki Makutra do ucierania makuPojemniki ceramiczne do przenoszenia posiłków na pole. Forma do baby.



Do utrzymania higieny osobistej prawdopodobnie początkowo używano wody z błotem. Posypywanie mokrego ciała piaskiem i szorowanie powodowało usuwanie zanieczyszczeń i złuszczanie naskórka, które następnie spłukiwane były wodą. Już w starożytności wynaleziono mydło, którego jednak powszechnie zaczęto używać dopiero pod koniec XVIII i na początku XIX wieku, więcej na ten temat poniżej przy omawianiu prania. Do strzyżenia stosowano nożyce, a następnie ręczne maszynki do strzyżenia, zaś do golenia - brzytwy, które ostrzono na specjalnej drobnoziarnistej osełce i szlifowano na skórzanym pasie. Mycie włosów...

Przybory fryzjerskiePrzybory do golenia Stara ręczna maszynka do strzyżeniaręczna maszynka do strzyżenia




KołyskiIzba z wiszącą kołyską Dawniej w rodzinie rodziło się przeciętnie 6 do 10-ro dzieci, a niekiedy i 20-ro, co powodowało, że co roku lub 2 pojawiał się noworodek. Poród odbierała tzw. babka. W okresie mojego dzieciństwa taką rolę pełniła Świątkowa z wiatraka w Chrominie, która odbierała porody w najbliższej okolicy. Charakterystyczną cechą pielęgnacji było ścisłe owijanie dziecka pieluchą i kocem, co miało zapobiegać krzywicy nóg. Dziecko przebywało w kołysce uwieszonej u belki, a częściej w kołysce na biegunach. Na zewnątrz i w polu posługiwano się kołyską polową robioną z drewnianego  stojaka, na którym zawieszano prześcieradło w formie hamaka i w nim umieszczano niemowlaka, przykrywając całość jakąś przewiewną tkaniną chroniącą przed słońcem i owadami.
Do zabawy powszechnie używane były wózki robione ręcznie, do których koła wykonywano z kręgów rżniętych piłą z pnia drzewa. Pośrodku kręgów wiercono otwory na osie wózka. Takie kręgle służyły również do rzucania i turlania na odległość. Powszechną zabawą był palant do którego piłeczki początkowo robiono z sierści krów, a później były piłeczki gumowe tzw. "lanki".
W zimie dzieci i młodzież lepiły jak dziś bałwana i jeździły na sankach i łyżwach. Ponieważ w Lalinach nie było większych wzniesień to nie używano nart. Sanki robiono z odpowiednio wyciętych desek. Łyżwy początkowo były drewniane robione domowym sposobem, a ich okucie (płoza) wykonana była z metalowego pałąka od starego wiadra, który z jednej strony był półkolisty a z drugiej płaski. Łyżwy do butów mocowano sznurkami, napinanymi przez ich skręcanie kawałkiem patyka. W późniejszym okresie wprowadzono łyżwy metalowe, najpierw mocowane do butów z przodu i z tyłu tzw. "żabkami" skręcanymi kluczem. Później żabkami mocowane były tylko z przodu, zaś z tyłu przytwierdzane były do obcasa specjalną blaszką na stałe przybijaną do spodu obcasa.

łyżwy drewnianełyżwy z żabkami na przód i na tył łyżwy z żabkami na przód i na blaszki z tyłu łyżwy z przednimi żabkami łyżwy saneczkowe dla maluchów łyżwy saneczkowe


 

Miary i wagi.

Miary i wagi dawne i dziesiętne oraz przeliczniki jednostek i narzędzia jakimi posługiwano się przy mierzeniu i ważeniu omówiono na oddzielnej stronie - Zob. miary i wagi.
Tu tylko wspomnę, że pierwotnie miary długości wywodziły się od wielkości poszczególnych części ciała i podstawowych czynności nimi wykonywanych ( palec, piędź, stopa, krok, sążeń (siąg - długość rozpostartych ramion dorosłego mężczyzny), łokieć, a w związku z tym w dużej mierze zależne były od wzorca t.zn. od tego, kto mierzył.
Przytoczę również miary stosowane w gospodarstwie domowym.

szczypta         - ilość artykułów sypkich jak cukier, sól, pieprz - ilość jaka mieści się między palcami: kciukiem i wskazującym;
kropla             - stosowane zwykle przy odmierzaniu lekarstw, 1/20-1/10 cm3, 1g substancji wodnistej = 50-55 kropli, 1g substancji oleistej = 42=45 kropli;
łyżeczka płaska  - ok. 5 mililitrów (cm;) = ok.3 g mąki = ok. 5g cukru = ok. 2,5 g mleka w proszku = 7 g miodu = ok. 2g kakao, oliwy = 4g;
łyżka stołowa płaska- ok.15 mililitrów (cm3) = 3 łyżeczki powyższe wagi należy mnożyć przez trzy;
szklanka         - 250 mililitrów (cm3) = ok. 150 g (15 dag) mąki = 25 dag cukru = 12 dag mleka w proszku = 35 dag miodu, oliwy = 20 dag;
kwaterka        - dawniej 1/16 garnca, obecnie 1/4 litra
kwarta            - ok. 1 litra
garniec            - 4 kwarty, 16 kwaterek; 32 garnce = 1 korzec;  48 garncy = 1 beczka;
łubianka         - ok. 2 - 2,5 kg owoców;
wiadro ( kubeł) - ok. 10-12 litrów;            - 
ćwiartka (ćwierć) - 1/4 korca ok. 30 litrów naczynie wykonane z klepek okute obręczami. Po 1819 roku korzec to 128 litrów;
worek            - 25,50 kg;
kubik              - metr sześcienny drewna, desek bez pustej przestrzeni, metr przestrzenny drewna na stosie to zwykle 0,65 kubika.

Do ważenia w domu np. przy sąsiedzkich drobnych pożyczkach różnych artykułów używano dawniej bezmianu (przezmianu), przy sprzedaży na targach np. owoców używano wagi szalkowej, natomiast przy ważeniu płodów rolnych używano wagi dziesiętnej.

Bezmian Waga szalkowa zwykle 5 lub 10 kilogramowa. Waga dziesiętna o przekładni 1:10.




Domowy wypiek chleba.

gliniany klosz piekarniczy piec chlebowy kopulastyWypiek chleba znany jest od zarania ludzkości choć jego sposób zmieniał się na przestrzeni wieków. Pierwotną formą było pieczenie placków z roztartego ziarna w popiele ogniska, na rozgrzanych kamieniach, wreszcie na rusztach i blachach. Jakościową zmianą było pieczenie ciasta pod glinianymi garnkami (dzwonami), co dało początek kopułowym piecom piekarskim. Nauczono się też fermentacji ciasta, które stawało się bardziej pulchne, smaczniejsze i łatwiej strawne od chleba przaśnego (bez fermentacji). Do fermentacji służył kawałek ciasta z poprzedniego zaczynu (zakwas), a także drożdże winiarskie. Już w starożytnym Rzymie istniało 300 piekarń, w których wypiekano różne pieczywo. Najbielsze pieczywo spożywali najbogatsi, natomiast biedacy odżywiali się trzecim gatunkiem chleba - ościstym z otrębami. Zresztą podobnie było później w Polsce, gdzie z pierwszego przemiału chleb był dla właścicieli, zaś z drugiego dla czeladzi. Rozwój miast spowodował również rozwój piekarnictwa. Na północy spożywano więcej chleba żytniego, zaś na południu  - więcej pszennego.
W gospodarstwach wiejskich wypiekano chleb w piecach chlebowych budowanych zazwyczaj powyżej kuchni i znajdujących się w każdym domu. Akcesoriami potrzebnymi przy wypieku ciasta były:
- dzieża - zwężana ku górze drewniana beczka z klepek, opasana metalowymi obręczami, służąca do przygotowania ciasta, (zwężenie dzieży podobnie jak przy innych beczkach służy do uszczelnienia rozsychających się pojemników przez przemieszczanie obręczy w szerszą stronę pojemnika),
- niecka - wyżłobiony z pnia pojemnik służący do wyrabiania już wyrośniętego ciasta i formowania go w bochenki, a także do wyrabiania innych ciast,
- blachy - formy w których wypiekano ciasto, wypiekano również chleb bez blach, bezpośrednio na palenisku, podkładając zazwyczaj pod bochenki liścieIndianka przy wypieku chleba chrzanowe,
- łopata - do wsadzania chleba do pieca i jego wyjmowania, a także do przemieszczania bochnów w trakcie pieczenia celem równomiernego wypieku,
- ożóg - długi kij do przegarniania w piecu drew i węgli (pogrzebacz),
- kosior - drążek z poprzeczną deseczką na końcu, do wygarniania węgli po nagrzaniu pieca,
- pomiotło - miotła na długim kiju do czyszczenia pieca z popiołu i resztek węgli, często owijana zmoczoną szmatą dla dokładniejszego oczyszczenia pieca.
Pieczenie ciasta - zorn
Przed wypiekiem chleba należało wygrzać mąkę szczególnie w chłodne dni. W przeddzień wypieku przygotowywano zaczyn. Do dzieży sypano  część przeznaczonej do wypieku mąki i mieszano z  zakwasem i letnią wodą . Gorąca woda bowiem niszczy zakwas, zaś zimna wstrzymuje fermentację. Zakwas sporządzano z resztek ciasta pozostawianego w dzieży po poprzednim wypieku, mieszając go z wodą i mąką oraz dodawano dla lepszej fermentacji 2 dag drożdży. Tak przygotowany zaczyn pozostawiało się na noc w ciepłym miejscu, dodatkowo okrywając dzieżę. Następnego dnia dodawało się pozostałą część mąki i wyrabiało  ciasto w dzieży wygniatając, przewracając i mieszając, aż ciasto było ciągłe i nie przylegało do rąk, mięsienie nie powinno trwać dłużej niż pół godziny. Następnie ciasto pozostawiało się w dzieży do wyrośnięcia, co w cieple i dobrym przykryciu, szczególnie w zimie, trwało do dwóch godzin. Kiedy była pełna dzieża ciasta  formowano bochenki i wkładano do blach, a jeżeli pieczono bez blach układano na stolnicy - na trzy kwadranse aby podrosły.Wypiek chleba, piec, łopata, kosior i pomiotło.
W międzyczasie nagrzewano  piec chlebowy, paląc w nim dużymi polanami drewna. Nagrzanie pieca sprawdzano wrzucając do niego garść mąki. Piec był odpowiednio nagrzany jeśli mąka się zarumieniła, jasny kolor mąki świadczył o niedogrzaniu pieca, zaś spalanie mąki o jego przegrzaniu. Powierzchnię chleba, przed włożeniem do pieca smarowano wodą. Po wsadzeniu chleba do pieca zamykano drzwiczki wsadowe i szuber zasłaniający wylot z pieca aby nie uciekało ciepło. Długość pieczenia zależna była od wielkości bochenków i doświadczona gospodyni wiedziała, kiedy pieczywo jest dobrze wypieczone. Po wyjęciu chleba z pieca smarowano jego skórkę  kawałkiem słoniny lub wodą, aby nabrał koloru i połysku.
Poza zwykłym chlebem wypiekano również "gryczak" i "buracarz". Gryczak to był chleb z mąki gryczanej z dodatkiem kaszy jaglanej, natomiast buracarz to był chleb z normalnego ciasta wymieszanego z surowymi drobno posiekanymi burakami. Poza tym wypiekano pierogi z marchwią.
W czasie wypalania pieca, z brzegu paleniska odsuwano nieco węgla i pieczono podpłomyki, czyli  placki z przygotowanego do wypieku ciasta.
Dzieży po wypieku nie czyszczono ani nie myto ale z resztkami ciasta szczelnie przykrywano i pozostawiano do następnego wypieku. Pozostawione resztki ciasta stanowiły właśnie zakwas do następnego wypieku. Sąsiadujące rodziny czasami piekły chleb na zmianę i dzieliły się wypiekiem po połowie, przez co miały świeże pieczywo nie co dwa tygodnie, a co tydzień, bo mniej więcej na tyle wystarczał jeden wypiek.

Nagrzany piec wykorzystywano do suszenia innych artykułów. Jesienią po wyjęciu chleba z pieca, na opróżnione blachy wkładano pokrojone owoce. W Lalinach do suszenia wykorzystywano np. gruszki "fipolitki", które były słodkie a mało soczyste. Jesienią, jeśli nie było słonecznej pogody, w piecach dosuszano również zmiędlony len, aby na cierlicy lekko odchodziły paździerze, a w ciągu roku ciepło pieca wykorzystywano do dosuszania drew do palenia pod kuchnią.

typowy piec chlebowy nad kuchnią, łopata i pomiotłodzieża z łopatą niecka do wyrobu ciastałopata do chleba i kosior do wygarniania węgli Blachy do wypieku chleba


 

Pranie i prasowanie.

Praczki -Knigt Pranie Do utrzymania higieny osobistej prawdopodobnie początkowo używano wody z błotem. Posypywanie mokrego ciała piaskiem i szorowanie powodowało usuwanie zanieczyszczeń i złuszczanie naskórka, które następnie spłukiwane były wodą. Mydło wynaleziono już w starożytności, a wytwarzano je z tłuszczu i popiołu. W IX wieku warzenie mydła rozpowszechniło się na wybrzeżu M. Śródziemnego bogatego w olej z oliwek. Jednak wytwarzane mydła dostępne były tylko dla najbogatszych. Przełomowym okresem był koniec XVIII i początek XIX wieku, kiedy opracowano przemysłową metodę otrzymywania sody ( węglan sodu - Na2CO3 ) a z niego wodorotlenku sodu NaOH (soda kaustyczna, soda żrąca). Mydło powstaje w procesie zmydlania tłuszczów. Tłuszcze roślinne lub zwierzęce pod działaniem zasady sodowej lub potasowej rozpadają się na kwasy tłuszczowe i glicerynę, zaś kwasy tłuszczowe z wodorotlenkiem tworzą sole, które są mydłami. Wyrabiano mydła sodowe białe,  bardziej twarde i mydła potasowe (szare mydło), które jest miękkie i bardziej maziste, a jednocześnie bez dodatków detergentów. W Polsce produkcję szarego mydła pod nazwą Biały Jeleń zapoczątkowano w 1918 roku i było szczególnie popularne w PRL.  Z czasem rozszerzono asortyment mydeł o magnezowe, siarkowe, wapniowe i inne ale sposób wytwarzania był podobny. Środki czystości zrewolucjonizowały dopiero detergenty, które spowodowały powstanie multum specjalistycznych wyrobów piorących i czyszczących.
Pogawędka z praczkami - Brandt Praczki w zimie - Jahn-LaunderingDawniej cała odzież i pościel wyrabiana była ze lnu i wełny. Do ich prania wykorzystywano naczynia z drewna, tarę i kijankę. Pranie moczono w balii tj. szerokim naczyniu z drewnianych klepek, a następnie w tej balii przecierano z mydłem na tarze. Tak wypraną odzież i pościel umieszczano następnie w potaczce tj. naczyniu z drewnianych klepek na trzech nogach i tam zalewano gorącą wodą. W garnku na kuchni warzono ług z popiołu. Ugotowany popiół przecedzano następnie przez szmatę do potaczki z praniem. Ług powodował wybielanie płótna, działał odkażająco niszcząc drobnoustroje a jednocześnie zmydlał tłuszcze. W międzyczasie w piecu wypalano kamienie i rozżarzone wrzucano do potaczki między szmaty i całość przykrywano. Gorące kamienie powodowały wrzenie wody. Wygotowane pranie wieziono do strumienia i płukano w bieżącej wodzie polewając je wodą i trzepiąc  kijanką, jak na załączonych obrazach i zdjęciach. Na ług najlepszy był popiół z drzew liściastych, w Lalinach była to olcha. Popiół z drewna sosnowego posiadał dużo substancji smolistych i dlatego brudził pranie, natomiast ług z popiołu z gruszy był zbyt żrący.
Wyprane szmaty suszono na sznurach, żerdziach i płotach. Po podsuszeniu, płótna maglowano na ręcznych lub korbowych maglownicach, co zastępowało prasowanie a jednocześnie nadawało sztywnym płótnom elastyczność. W ręcznej maglownicy wypraną n.p. pościel nawijano na wałek i wałkowano zębatą częścią maglownicy, naciskając rękami na jej dwóch końcach.
Materiały wełniane oraz delikatne wyroby lniane, jak różnego rodzaju serwetki prasowano żelazkami. Używano głównie żelazek na węgiel drzewny i duszę. Węgiel pozyskiwano głównie przy wypieku chleba, który wygarniano z pieca po jego wypaleniu. Duszę natomiast wypalano pod kuchnią w trakcie gotowania potraw i tak upaloną umieszczano w żelazku. Żelazko na węgiel posiadało w środku metalowy ruszt  pod którym zbierał się popiół ze spalonych węgli a zarazem umożliwiał dostęp powietrza potrzebny do spalania węgli. Powietrze wlatywało przez tylną odchylaną zasuwkę a wylatywało przez kominek lub górne otwory, zależnie od budowy żelazka.

Narzędzia do prania.
balia z drewnianą tarą.Mydło Biały JeleńPotaczka do wyparzania prania. M.in. tara i maglownica ręczna Pralka drewniana z wyżymaczką. Pralka drewniana z kołem zamachowym. Pralka metalowa Pralka metalowa z otwartym bębnem. Popularna pralka elektryczna Frania. Wnętrze pralki Frania.

Narzędzia do prasowania i maglowania.

Żelazko węglowe z kominkiemŻelazko węglowe z kominkiem - wnętrzeŻelazko węgloweŻelazko węglowe - wnętrze Żelazko na duszę Żelazko na duszęŻelazko spirytusowe Żelazko parowe Magiel ( maglownica ) ręczna. Magiel mechanicznyMagiel mechaniczny Magiel wielowałkowy.


Oświetlenie.

Początkowo, jak opisano przy omawianiu kurnych chat, światło dzienne przedostawało się przez małe okienka w których szyby stanowiły cienkie deszczułki, pęcherze bydlęce, nasączony tłuszczem papier, a później szyby szklane sześciokątne osadzane w ołów i wreszcie okna. Wieczorami oświetlano izbę od ogniska, a później  łuczywem. W XIX wieku opisywano jeszcze tak oświetlenie chłopskiej izby: "Nie zna on świecy ani lampy; łuczywo ze smolnych pieńków na kominie zapalone zastępuje ich miejsce. Jeśli nie pali się w piecu, oświecają izbę łuczywem w długie wstęgi struganym, którego koniec jeden zapaliwszy, drugi w szparę ściany wtykają". Stosowane były również lampy olejowe i świece woskowe, a także tańsze łojowe ale na wsi było to oświetlenie drogie. W 1853 roku wynaleziono lampę naftową (J. Łukasiewicz) i ta się upowszechniła jako najtańsze źródło oświetlenia. Na wsi stosowane były lampy mieszkaniowe stojące i wiszące oraz lampy przenośne (latarki gospodarcze) używane w obejściu, zabezpieczone przed łatwym stłuczeniem i podpaleniem np. ściółki. Na przełomie XIX wieku zaczęto stosować również lampy acetylenowe - karbidówki, stosowano je głównie w górnictwie i kolejnictwie. Do oświetlenia mieszkań szeroko stosowano je w czasie okupacji, kiedy nafta była trudno dostępna. Karbidówki te były wykonywane przez rzemieślników z blachy, dosyć prymitywne i często dochodziło do wybuchów.
Karbidówka to lampa gazowa składająca się z dwóch zbiorników, górnego na wodę i dolnego na karbid. Woda odpowiednio dozowana kapała na karbid i powstawał acetylen, który ulatniał się rurką i spalany na zewnątrz dawał jasne światło, ale wydzielał również nieprzyjemny zapach. Karbid to węglik wapnia  otrzymywany w piecach obrotowych z koksu i wapna palonego, który w połączeniu z wodą daje acetylen. Reakcja: karbid CaCO2 + H2O = C2H2 + Ca(OH)2.
Karbidówki z uwagi na wydzielany zapach po wojnie zastąpione zostały lampami naftowymi, a po elektryfikacji wsi - żarówkami.
Ognisko w Noc ŚwiętojańskąProcesja z pochodniami w Wielkiej Brytanii ku czci 
męczenników prześladowań 1555-57KaganekKaganek mosiężny.Nożyce do świec.Lampa naftowa Latarka przenośna naftowa.Karbid. Karbidówka otwarta. KarbidówkaWnętrze karbidówki. Dwie latarki i lampa stojąco - wisząca.
 


Radiofonia.

Przed wojną na wsi używane były radia kryształkowe (detektorowe) nazywane tak od używanego jako detektora kryształu gleny ( łac. ruda ołowiu ), mająca właściwości półprzewodnika, choć wtedy nie potrafiono tego wytłumaczyć, minerał występujący również w południowej Polsce. Można go także otrzymać w warunkach domowych przez podgrzewanie opiłków ołowiu z dodatkiem siarki, a następnie wystudzenie stopionej masy celem krystalizacji. Mieszankę sporządzamy z czterech części wagowych wiórków ołowiu i jednej części żółtej siarki.
Kryształ galeny pracował jako dioda, faktyczne złącze półprzewodnikowe powstawało w miejscu styku cienkiego drucika stalowego z kryształem. Drucik osadzony był w manipulatorze umożliwiającym dotykanie nim do różnych miejsc na powierzchni kryształu w poszukiwaniu najbardziej czułych punktów.
Na rysunku obok przedstawiony jest komplet produkowanego przed wojną radia słuchawkowego "Detefon".
Na zewnątrz budynku należało zawiesić na masztach lub między drzewami antenę wykonaną z linki miedzianej lub aluminiowej przy pomocy pokazanych izolatorów porcelanowych. Antena nie mogła dotykać gałęzi. Do końca anteny przy domu mocowany był przewód izolowany wprowadzany do pomieszczenia i przykręcany do środkowej części wyłącznika antenowego, przymocowanego do parapetu lub framugi okna. Do górnej części wyłącznika mocowany był przewód izolowany do radioodbiornika zaś do dolnej części wyłącznika przyłączane było uziemienie. Uziemienie wykonane było ze starego wiadra  (nieemaliowanego) lub blachy o wymiarach 50x50 cm, zakopanego pod oknem na głębokość 0,5 m i połączonego przewodem z wyłącznikiem. Przełącznik w pozycji górnej łączył antenę z radioodbiornikiem, natomiast w dolnej - przewód z uziemieniem, o czym szczególnie należało pamiętać przed burzą.
Radia kryształkowe używane były na wsi do czasu radiofonizacji wsi na początku lat  50-tych, a później wyłącznie do słuchania " Wolnej Europy ", "Głosu Ameryki" i BBC, choć głos często zanikał i stacje te były zagłuszane.
Na początku lat 50-tych przystąpiono do radiofonizacji kraju. Z gminnych radiowęzłów wyposażonych we wzmacniacze przesyłano drogą przewodową audycje radiowe do głośników montowanych w poszczególnych gospodarstwach. W skrzynce obok głośnika znajdował się transformator, który obniżał napięcie z sieci do wymaganego przez głośnik, a poza tym odczepy z uzwojenia wtórnego podłączone do przełącznika służyły do regulacji głośności.
W późniejszym okresie powszechniej stosowano odbiorniki lampowe, którego popularnym przedstawicielem był  "Pionier" a także małe odbiorniki tranzystorowe, których popularnym przedstawicielem był "Koliber" - prezentowane poniżej. Na początku lat 60-tych produkowano już w Polsce przedstawiony poniżej radioodbiornik z magnetofonem.
Odbiornik kryształkowy "Detefon". Wnętrze detefonuDetektorPrzełącznik antena - ziemia. Głośnik tzw. kołchoźnik lub szczekaczka. Wnętrze głośnika z transformatorem i przełącznikiem. Radioodbiornik lampowy "Pionier" Wnętrze "Pioniera".Odbiornik tranzystorowy "Koliber" Radioodbiornik z adapterem Menuet pocz. 
lat 60-tych.


Odtwarzanie muzyki
.

Do odtwarzania muzyki stosowano początkowo fonograf wynaleziony w 1877 roku przez T. Edisona, który po 10 latach w 1887 roku zmodyfikował  E. Berliner zastępując walce fonografu płytami gramofonu. Dźwięk był zapisywany na pokrytym woskiem cynkowym dysku, służącym do wytworzenia matrycy wykorzystywanej do masowej produkcji płyt celuloidowych. W 1897 roku masę celuloidową zastąpiono mieszaniną sadzy i szelaku. W 1904 roku pojawiły się płyty dwustronne. Długość nagrania początkowo wynosiła 2 min potem 4 min, dłuższych nagrań dokonywano od 1910 roku.
W 1905 roku bracia Emil i Charles Pathe rozpoczęli produkcję skonstruowanego przez siebie patefonu, który produkowano do 1920 roku. W patefonie płyty miały do 100 obrotów na min i średnicę 35 cm i były odtwarzane od środka płyty przy użyciu niewymiennej igły, potem kulki -  najczęściej szafirowej. Zastosowanie kulki wyeliminowało szumy powstające podczas tarcia igły o płytę.
Patefony i gramofony początkowo były napędzane mechanicznie przez nakręcaną sprężynę. Szybkość płyty gramofonowej wynosiła 78 obrotów na min, a jej średnica 25 i 30 cm (10 i 12 cali) i odtwarzana była od zewnętrznej części płyty, te cechy różniły gramofon od patefonu. Dźwięk powstawał w ten sposób, że drgania igły przenosiły się na membranę, a wytworzone dźwięki były przenoszone przez ramię w postaci rury i wzmacniane przez tuby lub pudło rezonansowe. W latach 20-tych powstały gramofony elektryczne, a w 1958 roku - stereofoniczne. Od 1948 roku wprowadzono płyty drobnorowkowe i wytwarzano longplaye LP o prędkości 33 i 1/3 obrotów na minutę, o czasie odtwarzania 30 min (średnica 30 cm) i single - 45 obrotów na min i czasie odtwarzania 5 min (średnica 17,5 cm).
W Polsce pierwszym popularnym gramofonem było "Bambino" produkowane od 1966 roku w łódzkiej Fonice.
Patefon firmy Pathe.Patefon. Płyty patefonoweRegulator obrotów patefonu. PatefonIgły gramofonoweGramofon Adapter " Bambino ".

Powrót do strony głównej

   Uwagi oraz dodatkowe informacje i materiały najlepiej przesyłać bezpśrednio na adres: ksabak@op.pl

   Mapa witryny zawierająca łącza do stron tekstowych